JEDNO Z KRYTERIÓW

W Jednym z kryteriów wyboru, tj. „Najbliższym moim kolegą Jest …” – 32 dzieci nie uzyskało ani Jednego wyboru w klasie, 15 dzieci – po Jednym wyborze, 3 dzieci – po dwa – trzy wybory; w tych przypadkach były to wybory wyłącznie ze strony kolegów o podobnych cechach zachowania się. Wybory dokonywane przez dzieci „N” były skierowane przeważnie do kolegów równie mało popularnych, Jak oni. Tylko w jednej z klas odnoto­wano przykład bliskiej przyjaźni pomiędzy prymusem i dzieckiem z grupy „N”, zainspirowanej przez wychowawcę* Natomiast w pozaszkolnych kontak­tach koleżeńskich znaczna większość dzieci „N” (79) wykazuje dużą ak­tywność i zaangażowanie w sprawy swojej paczki koleżeńskiej.

 

KŁOPOTLIWE ZADANIE

Wiadomo, że dla gospodyń bardzo kłopotliwe jest usuwanie z para­petów okiennych wszystkich doniczek z roślinami, konieczne cza­sem z powodu wietrzenia pokoju, mycia okien czy innych prac domowych. Można to sobie jednak znacznie ułatwić przez umiesz­czanie kilku doniczek w odpowiednio dużych pojemnikach czy blaszanych tacach z uchwytami, które raz zakupione służą przez długie lata. Zresztą do tego celu wystarczają także płaskie pojemniki czworoboczne z tworzywa sztucznego, z otworami odpływowymi lub bez nich, łatwe do nabycia w sklepach specjalistycznych. Doni­czki z roślinami umieszcza się w nich w torfie lub w podkładzie z drobnego żwiru. Oba te materiały utrzymują właściwą wilgotność; z ich wierzchniej warstwy w ogrzewanym pomieszczeniu stale wyparowuje woda, dzięki czemu środowisko staje się dla roślin korzystniejsze. W szerokich oknach można ustawiać obok siebie dwa lub trzy takie pojemniki. Na doniczkach nie potrzeba wówczas umieszczać „znaków świetlnych”,ponie­waż dzięki takiemu „unieruchomieniu” samych doniczek nikt nie obraca, a więc nie zmienia się ustawienie roślin w stosunku do światła.

PRZEJAWIAJĄCE POSTAWY

Rodzice przejawiający postawę akceptacji okazują dziecku, że je ko­chają takim, jakie jest, ale nie jest to akceptacja bezkrytyczna. Po­przez bliski kontakt emocjonalny z dzieckiea starają się poznać jego zainteresowania i potrzeby, ale nte po tc, aby mu ulegać, lecz przede wszystkim po to, aby określić, jakie być powinno. Stawiając wymagania dziecku (dość często są to wymagania wysokie), dbają o to, aby było przekonane, że czynią to dla jego dobra, a przy tym nie narzucają dzie­cku takich zadań, których ono nie potrafi spełnić, np. nie żądają, aby miało same „piątki” w szkole. Stopień trudności zadań jest jednak spra­wą względną, jeśli weźmie’ się pod uwagę sposób wdrażania dziecka do ich wykonywania.

WIĘKSZOŚĆ DZIECI

Większość dzieci należy do bardzo dobrych uczniów w szkole, ale jest tu także sześcioro dzieci z grupy »H”. Tym ostatnio nie brak ani zdolności, ani warunków do dobrego spełniania obowiązków szkolnych, ale rozpieszczane przez rodziców nie potrafią zmobilizować się do nauki. Dzieci te, przy- . zwyczajone do pewnego koafortu psychicznego w rodzinie, również w szko-, le chciałyby być w centrum uwagi nauczycieli 1 kolegów; starają się więc imponować wiedzą oraz atrakcyjnymi przedmiotami, obyciem w szerokim świecie, itp., jednakże ich zachowanie zjednuje im jedynie grono obser­watorów, a nie bliskich kolegów. Dzieci te odczuwają swoją sytuację w klasie jako przykrą, ale nie rozumieją, dlaczego tak jest. Rodzice ra­czej nie orientują się szczegółowo w sytuacji społecznej dziecka na terenie klasy, uważają ją jako dobrą.

WSZYSTKIE RODZINY

Do tego typu zaliczono wszystkie rodziny, w których wystąpiła dezin­tegracja funkcjonalna, widoczna zarówno w działalności gospodarczej i opiekuńczo-zabezpieczającej. Jak też w stosunkach emocjonalnych. Pawody tego stanu rzeczy w. poszczególnych rodzinach są różne. Są przypadki, gdzie dom jest skrajnie zaniedbany: brudny, pozbawiony regularnych po­siłków i bardzo często pusty z powodu permanentnej nieobecności rodziców. Rodzice ci prowadzą bardzo nieregularny tryb życia: często porzucają.pracę, niektórzy trudnią się nielegalnym handlem, ulegają różnym nało­gom. W innych przypadkacn aom sprawia wrażenie „normalnego”.

WAŻNY POŚREDNIK

Ojcowie raczej nie zajmują się dzieckiem, a co najwyżej interweniują, gdy dzieje się coś złego. Ważnym pośrednikiem pomiędzy rodzicami i dzie­ckiem Jećt jakakolwiek rzecz, tzn. jakakolwiek rzeczowa nagroda. Nasta­wienie na zdobywanie rzeczy widoczne jest w ogólnym modelu życia tych rodzin. Ich codzienne zaabsorbowanie pracą tylko w nielicznych przypad­kach można tłumaczyć rozwiniętymi ambicjami zawodowymi, częściej zale­ży im bardziej na zdobywaniu środków materialnych. Tylko w Jednej rodzi­nie postawa taka jest uzasadniona trudną sytuacją materialną, natomiast w większości rodzin wynika ona z silnego dążenia do zdobywania towarów luksusowych. Zdobywane wartości materialne są atrakcyjne dla rodziców i    dla dzieci, i to w wystarczającym stopniu integruje rodzinę. W rodzi­nach tych nie obserwuje się konfliktów, ani też zażyłych więzi emocjo­nalnych.

CODZIENNY KONTAKT

Codzienny kontakt tych rodziców z dziećmi jest ograniczony do krótkich komunikatów o bieżących zdarzeniach i obo­wiązkach dziecka. Model życia rodzinnego w tym typie rodzin Jest w zna­cznym stopniu zróżnicowany i uzależniony od sytuacji materialnej rodzi­ny. W rodzinach bardziej zamożnych rodzice po znojnym tygodniu starają się zapewnić sobie i d2iecku atrakcyjny relaks sobotnio-niedzielny oraz wszelkie ferie szkolne. Przeważnie spędzają Je poza domem, w atrakcyj­nych miejscowościach w kraju lub za granicą. W rodzinach mniej zamoż­nych rodzice traktują swoją pracę .jako uciążliwą i męczącą, toteż, w do­mu szukają odprężenia i spokoju. Odpoczynek jest tu pojmowany dość spe­cyficznie. Rodzice nie wyodrębniają w ogóle czasu wolnego, a określenie to kojarzą raczej z lenistwem.